Trochę nie pisałam... Ale wiecie, szkoła, jeszcze z lekka trudno mi było zabrać się za pisanie tego rozdziału, bo czytałam lekturę. Zarąbista... Jacyś ludzie przyjeżdżają na wyspę i *spojler xD*giną... Wszyscy w jakiś dziwny sposób...*koniec spojlera* Książka ma tytuł "I nie było już nikogo" - Agaty Christie. A co do rozdziału, nosi Tytuł: "Wyjazd". Ja jakoś tak dziwnym trafem słucham przy tym Weekend "Ona tańczy dla mnie" XDD No i też ogólnie Se7en ^^
Enjoy! :P
-Hello.- Na ekranie ukazała się przesłodka twarz chłopaka o kasztanowych oczach i (widać) farbowanych na blond, włosach. Siedziałam z otwartą buzią przed laptopem. Musiało to wyglądać co najmniej dziwnie, skoro jemu nagle z uśmiechu wyraz twarzy zmienił się na zdziwienie, by potem zacząć się śmiać.
- Hi! - Odpowiedziałam po chwili. Potrząsnęłam parę razy głową i spojrzałam na uśmiechniętą twarz Taemin'a. Zarumieniłam się lekko. Lily chrząknęła i dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że on ją też widzi. - Umm... To jest moja przyjaciółka - Lily. Też jest wielką fanką k-pop'u.
- Hi - Powiedziała uśmiechając się. Chłopak w odpowiedzi pomachał jej z uśmiechem.
- Więc mówicie, że jesteście wielkimi fankami k-pop'u ? - Pokiwałyśmy głowami w tym samym czasie. - Rozumiem, że lubicie też SHINee ? - Znów pokiwałyśmy głowami. -A kogo lubicie najbardziej ? - Obie zaniemówiłyśmy. Lubiłyśmy wszystkich tak samo.
- Key! - Lily wykrzyczała , prawie się na mnie kładąc.
-Dzięki! - Usłyszałyśmy z oddali głośników i po chwili widziałyśmy uśmiechniętą twarz chłopaka. Brunetka uśmiechnęła się szeroko.
- Widzę, że nie tylko u mnie ktoś "podsłuchuje" rozmowę. - Zaśmiałam się, na co Kibum zrobił obrażoną minę.
- Jak nas nie chcecie, to my sobie pójdziemy! - Odwrócił się. - Chodźcie chłopaki. Nie chcą nas tutaj! - Powiedział, po czym można było usłyszeć głośny śmiech.
- Nie, czekajcie ! - Lily zrobiła smutną minę. Razem z blondynem zaczęliśmy chichotać. Key nie mógł wytrzymać tej minki. Była taka słodka.
- Uuuu! - Chłopak przybliżył twarz do ekranu. - Słodka!- Odwrócił głowę jak tylko Lily znów zaczęła się uśmiechać. - Dobra chłopaki, jednak zostajemy! - Znów pokazał nam twarz, gdzie widniał słodki uśmiech.
Taemin już najwyraźniej lekko zirytowany powiedział coś do Key i odsunął go od ekranu.
- Więc jedna już powiedziała, że lubi Key, a ta druga ? - Jonghyun stanął za blondynem. Miał na twarzy łobuzerski uśmiech. Objął ramionami Key. Lekko się zaczerwieniłam.
- O... Oczywiście Taemin. - Odpowiedziałam mając banana na twarzy. Chłopaki zaczęli cicho się śmiać. Dopiero teraz zauważyłam, że mój ulubieniec zaczął się rumienić. Był to strasznie słodki widok. Usłyszałam jeszcze z jego strony ciche 'dziękuję' , kiedy do zielonookiej zadzwonił telefon.
- Mama - Powiedziała do mnie, a potem odebrała przystawiając komórkę do ucha. - Tak... Już, wiem... Dobrze... O której ?!... Dobrze... Już... Pa! - Każdy się na nią patrzył, dopóki nie rozłączając się, spojrzała na nas. Wszyscy odwrócili wzrok. - Eli, muszę już iść.- Spojrzałam na nią. - Mama karze mi iść do domu na obiad, a potem mam z nią jechać na zakupy. - Widziałam kątem oka, jak blondyn się uśmiechał. Coś kombinował! - Eli, to ja...
- Nie...! - Już chciałam jej coś powiedzieć , ale ta rzuciła mi krótkie 'pa', pomachała w stronę ekranu z uśmiechem i wyszła.
- Przepraszam, zaraz przyjdę - Powiedziałam do laptopa, a chłopaki kiwnęli głowami. Poszłam do Lily. Zakładała już buty, kurtkę miała na sobie.
- Czemu mnie tak nazwałaś ? - To było moje pierwsze pytanie do niej. Wyprostowała się.
- Przepraszam Lizz. - Uśmiechnęła się i pogłaskała mnie po głowie. - Ale jesteś tak do niego podobna, że...
- Co?! - Popatrzyłam się na nią ze zdziwieniem. Ja... Eli, jak ?! Coś jej się pomieszało! - E...Eli... Jak ja ?! - Uśmiechnęła się chwytając za klamkę od drzwi wyjściowych.
- Tak podobna, że aż mam ochotę Cię zgwałcić. - Zamarłam.
- C... Co do cholery ?! - Krzyknęłam, gdy ta już zamykała za sobą drzwi. - C.. Co ?! - Nie mogłam uwierzyć. Poszłam do pokoju, usiadłam na krześle i spojrzałam ślepo na ekran, na którym wciąż widniały twarze chłopaków. Key i Jonghyun uśmiechnęli się tylko do siebie.
- Eli... Czy coś się nie stało ? - Z transu obudził mnie głos Taemin'a.
- Eli. Czemu mnie tak każdy nazywa?! To nie jest fajne...
- Przepraszam... Twoja przyjaciółka tak ciebie nazwała, więc myślałem, że tak lubisz... - Posmutniał. Gdy zobaczyłam jego minę, poczułam jak serce mi się kraja.
- Nie, to nic takiego. Przepraszam. - Spuściłam głowę. Kątem oka widziałam jak jego twarz promienieje. Uśmiechnęłam się.
- Więc mogę mówić na ciebie Eli ? - Mówił to z taką nadzieją. Moje oczy były w tym momencie jak dwa duże spodki. Podniosłam głowę i krzyknęłam.
- Nie! - Odskoczył jak oparzony. - To znaczy...- Opuściłam głowę przegrana. - Możesz mnie tak nazywać.
- Naprawdę ?! - Pokiwałam głową twierdząco. Uśmiechnął się. - Bardzo ci pasuje ten pseudonim. - Uśmiechnął się, tym razem łobuzersko. - Eli. - Coś się we mnie zagotowało. Nie cierpiałam, jak ktoś mnie tak nazywa, ale słysząc to z jego ust, na twarzy pokazał mi się uśmiech.
- A tak jeszcze oprócz kpop'u, co jeszcze lubisz ? Jakie masz pasje ? - Popatrzyłam się na niego pytająco. Mam mu opowiedzieć o sobie... coś ?
- No to... Lubię uczyć się nowych języków, tańczyć, ekchem... śpiewać i gotować. Ale...
- Lubisz śpiewać ?! A może coś zaśpiewasz! - Przylepił swoje oczy w moją twarz. Widać w nich było nadzieję.
- Prz... Przykro mi, ale ja tylko lubię śpiewać. Nie umiem... :/ Przepraszam. - Zaczął się słodko śmiać.
- Spokojnie, nie musisz przepraszać. Rozumiem. - Na mojej już czerwonej twarzy pokazał się banan. - Byłaś kiedyś w Korei ?
- A... A ty mi nic o sobie nie opowiesz ? - Zdziwiłam się lekko.
- A co, nie wiesz o mnie wszystkiego ? - Uśmiechnął się łobuzersko. Zbiło mnie to trochę z tropu.
Po chwili podniósł sprzęt, z którego mnie widział i zaczął gdzieś iść. Dopiero teraz zauważyłam, że Key i Jonghyun gdzieś sobie poszli. Zobaczyłam spanie. Najwyraźniej na nie się kierował. - To jak, powiedzieć Ci coś ?
- Ni.. Nie trzeba. Może kiedyś będę mieć jakieś pytanie do Ciebie. - Uśmiechnęłam się niepewnie. Po chwili spostrzegłam skrawek jakiejś szafki koloru jasnego drewna. Stało na niej jakieś zdjęcie. Potem mój wzrok powędrował na ścianę, która była beżowa. Pościel miała kolor fioletu. Ciekawa koloryzacja - pomyślałam.
- Co, robisz przegląd mojego pokoju ? - Zaśmiał się. A co kurcze, nie mogę ?! - zaśmiałam się w duchu.
- No może.... trochę. - Uśmiechnęłam się do niego.
- To co, byłaś kiedyś w Korei ? - Patrzył się na mnie tak, jakby patrzył mi prosto w oczy. Zarumieniłam się.
- Nie. Nigdy nie było okazji. Najpierw mieszkałam w Polsce. Jakieś dwa lata temu przeprowadziłam się tutaj, do Londynu, ze względu na pracę mamy. - Popatrzyłam się na niego. Słuchał. Kontynuowałam. - Ona nie toleruje mojej pasji Azją. Nie chce by mnie cokolwiek z tym łączyło. - Taemin słuchał z zaciekawieniem. Jego twarz co chwila, co nowe słowo smutniała. Ciągle kiwał głową. Może rozumiał...
Po chwili jego twarz się rozpromieniła.
- A chciałabyś kiedyś odwiedzić Seul ? Tu jest pięknie! - Uśmiechnęłam się z politowaniem.
- No pewnie, że bym chciała odwiedzić.To jest moja ostoja, mój raj! - Powiedziałam cała rozpromieniona.
- To może prześlę ci bilet na samolot ? I byś przyleciała do mnie! Nawet byś mogła z nami zamieszkać. - Moje oczy były wielkie na pół twarzy. Dziwnie się uśmiechnęłam i wyłączyłam rozmowę.
Przepisywałam to 2 dni >D Przepraszam, że tak późno, ale po prostu na początku zbytnio weny nie miałam, a potem... Za dużo nauki miałam, więc nie miałam kiedy przepisać. Przepraszam!
Tak szczerze to nie wiem, czy Wam opłacało się tak czekać. Wiem, że fanfick jest do dupy, że się tak wyrażę xD Przepraszam jeszcze za wszelakie błędy ! Rozdział 4 jest w przygotowaniu :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinee. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 listopada 2012
czwartek, 18 października 2012
"K-pop'owe noce" II
No to teraz rozdział 2. Tutaj też dużo się nie dzieje, ale jakoś musiałam to podzielić na rozdziały, a tak mi najbardziej pasowało. Przepraszam, że jestem okropna w pisaniu i tak krótkie są te rozdziały m( . _ . )m ; I jeszcze na dodatek nic się nie dzieje. Ale obiecuje Wam, że już później akcja się rozkręci, na prawdę ! >.< Tytuł : "Początek" Ja przy tym słuchałam SHINee - 'Dazzling Girl', ale mi się tak jakoś wydaje, że może i MBLAQ - 'Stay' powinno pasować ^^
Enjoy ! :D
- K... Kto dzwonił ? - Lily zapytała się mnie, gdy ja stałam na przeciwko niej z otwartą buzią. - Eli... Kto dzwonił ? - Zaczęła do mnie podchodzić. Chwyciła mnie za ramiona i lekko mną potrząsała. - Eli ?
- Lily... - Nagle 'obudziłam się'. - Wiesz co ? Nigdy, - zdjęłam jej dłonie z moich ramion - ale to NIGDY, nie mów do mnie Eli ! - Wykrzyczałam jej prosto w twarz. Ona tylko się uśmiechnęła. Słyszałam w oddali jakiś głos... Jakby ktoś krzyczał, ale... - Telefon! - Wykrzyczałam nagle schylając się po komórkę. - Taemin... - Mruknęłam trzymając już w rękach urządzenie. Lily spojrzała się na mnie ze zdziwieniem.
- Co ? - Zapytała dalej mnie obserwując. Jakby chciała wychwycić każdy mój ruch, jakby był on odpowiedzią na zadane przez nią pytanie.
- Halooo! Czy... Słyszysz mnie ?! - Delikatny uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Martwi się o mnie - pomyślałam.
- Mówiłem Ci, żebyś się nie przedstawiał! - Słyszałam jak ktoś krzyczy do mojego rozmówcy. Zaczęłam chichotać, a Lily przybliżyła ucho do mojego telefonu z coraz to większym zdziwieniem. Odeszłam od niej kawałek dalej i zasłoniłam dyktafon dłonią, zwracając się do niej:
- Właśnie rozmawiam z Taemin'em z SHINee. Rozumiesz ? - Lily spojrzała się na mnie, odrywając swój wzrok z komórki z której nadal dochodziły dziwne dźwięki. Znów przybliżyła się do mnie i kiedy przystawiłam słuchawkę do ucha, ta przybliżyła swoje i zaczęła nasłuchiwać.
- Przepraszam, już jestem. Coś chciałeś ? - Powiedziałam do chłopaka. Ten musiał być zdezorientowany, bo nic nie mówił.
- E... - Zaczęłam się znów cicho chichotać. Jego dezorientacja mnie trochę rozśmieszała.
- Em... To jak nic, to ja może się rozłączę... - Powiedziałam niepewnie i już chciałam nacisnąć czerwony guzik w obudowie, kiedy usłyszałam jego głos.
- Nie! Czekaj! - Słuchałam z zainteresowaniem. Żeby ktoś taki tak normalnie zatrzymywał mnie w rozmowie, a nie sam ją kończąc. - Jak masz na imię ? - Lily patrzyła się na mnie zdziwiona.
- To jest Taeminnie ?! - Szepnęła dziwnie gestykulując rękoma. Pokiwałam jej twierdząco głową.
- Jestem Elizabeth. Dla przyjaciół Liz. - Uśmiechnęłam się w stronę dziewczyny, kiedy ta opadła ciężko na łóżko. Usiadłam obok niej.
- Ładne imię. - Mój uśmiech się rozszerzył i mruknęłam pod nosem 'Dzięki'. Nawet nie wiem czy usłyszał. - Mogę mówić do Ciebie Lizzy ? - Serce mi stanęło. On chce mnie nazywać Lizzy. Moje marzenia właśnie się powoli spełniały!
- Tak! - Wykrzyknęłam. Brunetka śmiejąc się patrzyła na mnie. - Em... To znaczy, jak wolisz... - Poprawiłam się.
- Haha - Jaki jego śmiech jest słodki! - No więc Lizzy, może... - przerwał na chwilę. Rozmawiał z kimś. - Może przeniesiemy się na video rozmowę na stronie ? Bo teraz mi się tak niezbyt wygodnie rozmawia. - Mam zobaczyć jego buźkę rozmawiającą ze mną ?!
- Taak... Jeżeli tak Ci będzie wygodniej. - Powstrzymywałam się przed ogarniającą mnie ekscytacją. Machnęłam jeszcze ręką do brunetki i pokazałam jej, aby znów zalogowała mnie na stronie, bo dziwnym sposobem, byłam wylogowana. Lily szybko podbiegła do laptopa i kilkoma ruchami ręki zalogowała mnie.
- No to do zobaczenia za chwilę. - Powiedział do mnie.
- Pa. - Odpowiedziałam i nagle się rozłączył. Ciekawiło mnie czemu nie pasowała mu rozmowa przez telefon. Przecież to jest o wiele wygodniejsze. Przez głowę przechodziły mi różne myśli, te zabawne i te smutne. Może on mnie tym chciał spławić ? Spuściłam smutno głowę, gdy z głośników laptopa dobiegł mnie radosny dźwięk. Na ekranie ukazywał mi się komunikat. Tae zaprosił mnie do wspólnej rozmowy. Ciężko westchnęłam wyrzucając z głowy wszystkie okropne myśli. Wstałam ze spania i wolnym krokiem ruszyłam w stronę biurka. Myszką przesunęłam kursor na napis "Yes" i kliknęłam bojąc się dalszego scenariuszu...
No i jak ? Mówiłam, że tak jeszcze nie do końca się to rozkręciło. Ale na prawdę, potem powinno być o wiele lepiej. Spróbuję dodać kolejny post w niedzielę wieczorem. Czekajcie z cierpliwością ^^
Enjoy ! :D
- K... Kto dzwonił ? - Lily zapytała się mnie, gdy ja stałam na przeciwko niej z otwartą buzią. - Eli... Kto dzwonił ? - Zaczęła do mnie podchodzić. Chwyciła mnie za ramiona i lekko mną potrząsała. - Eli ?
- Lily... - Nagle 'obudziłam się'. - Wiesz co ? Nigdy, - zdjęłam jej dłonie z moich ramion - ale to NIGDY, nie mów do mnie Eli ! - Wykrzyczałam jej prosto w twarz. Ona tylko się uśmiechnęła. Słyszałam w oddali jakiś głos... Jakby ktoś krzyczał, ale... - Telefon! - Wykrzyczałam nagle schylając się po komórkę. - Taemin... - Mruknęłam trzymając już w rękach urządzenie. Lily spojrzała się na mnie ze zdziwieniem.
- Co ? - Zapytała dalej mnie obserwując. Jakby chciała wychwycić każdy mój ruch, jakby był on odpowiedzią na zadane przez nią pytanie.
- Halooo! Czy... Słyszysz mnie ?! - Delikatny uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Martwi się o mnie - pomyślałam.
- Mówiłem Ci, żebyś się nie przedstawiał! - Słyszałam jak ktoś krzyczy do mojego rozmówcy. Zaczęłam chichotać, a Lily przybliżyła ucho do mojego telefonu z coraz to większym zdziwieniem. Odeszłam od niej kawałek dalej i zasłoniłam dyktafon dłonią, zwracając się do niej:
- Właśnie rozmawiam z Taemin'em z SHINee. Rozumiesz ? - Lily spojrzała się na mnie, odrywając swój wzrok z komórki z której nadal dochodziły dziwne dźwięki. Znów przybliżyła się do mnie i kiedy przystawiłam słuchawkę do ucha, ta przybliżyła swoje i zaczęła nasłuchiwać.
- Przepraszam, już jestem. Coś chciałeś ? - Powiedziałam do chłopaka. Ten musiał być zdezorientowany, bo nic nie mówił.
- E... - Zaczęłam się znów cicho chichotać. Jego dezorientacja mnie trochę rozśmieszała.
- Em... To jak nic, to ja może się rozłączę... - Powiedziałam niepewnie i już chciałam nacisnąć czerwony guzik w obudowie, kiedy usłyszałam jego głos.
- Nie! Czekaj! - Słuchałam z zainteresowaniem. Żeby ktoś taki tak normalnie zatrzymywał mnie w rozmowie, a nie sam ją kończąc. - Jak masz na imię ? - Lily patrzyła się na mnie zdziwiona.
- To jest Taeminnie ?! - Szepnęła dziwnie gestykulując rękoma. Pokiwałam jej twierdząco głową.
- Jestem Elizabeth. Dla przyjaciół Liz. - Uśmiechnęłam się w stronę dziewczyny, kiedy ta opadła ciężko na łóżko. Usiadłam obok niej.
- Ładne imię. - Mój uśmiech się rozszerzył i mruknęłam pod nosem 'Dzięki'. Nawet nie wiem czy usłyszał. - Mogę mówić do Ciebie Lizzy ? - Serce mi stanęło. On chce mnie nazywać Lizzy. Moje marzenia właśnie się powoli spełniały!
- Tak! - Wykrzyknęłam. Brunetka śmiejąc się patrzyła na mnie. - Em... To znaczy, jak wolisz... - Poprawiłam się.
- Haha - Jaki jego śmiech jest słodki! - No więc Lizzy, może... - przerwał na chwilę. Rozmawiał z kimś. - Może przeniesiemy się na video rozmowę na stronie ? Bo teraz mi się tak niezbyt wygodnie rozmawia. - Mam zobaczyć jego buźkę rozmawiającą ze mną ?!
- Taak... Jeżeli tak Ci będzie wygodniej. - Powstrzymywałam się przed ogarniającą mnie ekscytacją. Machnęłam jeszcze ręką do brunetki i pokazałam jej, aby znów zalogowała mnie na stronie, bo dziwnym sposobem, byłam wylogowana. Lily szybko podbiegła do laptopa i kilkoma ruchami ręki zalogowała mnie.
- No to do zobaczenia za chwilę. - Powiedział do mnie.
- Pa. - Odpowiedziałam i nagle się rozłączył. Ciekawiło mnie czemu nie pasowała mu rozmowa przez telefon. Przecież to jest o wiele wygodniejsze. Przez głowę przechodziły mi różne myśli, te zabawne i te smutne. Może on mnie tym chciał spławić ? Spuściłam smutno głowę, gdy z głośników laptopa dobiegł mnie radosny dźwięk. Na ekranie ukazywał mi się komunikat. Tae zaprosił mnie do wspólnej rozmowy. Ciężko westchnęłam wyrzucając z głowy wszystkie okropne myśli. Wstałam ze spania i wolnym krokiem ruszyłam w stronę biurka. Myszką przesunęłam kursor na napis "Yes" i kliknęłam bojąc się dalszego scenariuszu...
No i jak ? Mówiłam, że tak jeszcze nie do końca się to rozkręciło. Ale na prawdę, potem powinno być o wiele lepiej. Spróbuję dodać kolejny post w niedzielę wieczorem. Czekajcie z cierpliwością ^^
"K-pop'owe noce" I
No to zaczynam pisać 1 rozdział ^^ Nosi on tytuł : "Telefon" Można przy nim posłuchać sobie Big Bang - 'Fantastic baby' :p
Enjoy! :)
-Blond włosa dziewczyna siedziała przed laptopem. Słuchawki miała narzucone na szyję, a jaj bluzka była brudna! - Lily zaczęła się śmiać, a ja odwróciłam się w jej stronę. Gdyby wzrok mógł zabijać, brunetka właśnie byłaby martwa, ponieważ nagle przestała się śmiać.
- Eli, na jakiej siedzisz stronie ? - Zapytała się wstając i idąc w moją stronę,
- Nie nazywaj mnie tak! Wiesz, że ja tego nie lubię! - Skarciłam ją, a ta pomachała mi ręką na przeprosiny. - Ech... Kpopnights, a czemu pytasz ? - Popatrzyłam na nią pytająco. Właśnie wtedy do uszu wleciała mi moja ulubiona piosenka. Nawet dłużej się nie zastanawiając odłączyłam słuchawki od laptopa i pogłośniłam muzykę. Lily tylko się uśmiechnęła i przysunęła krzesło obok mnie, aby potem na nim usiąść.
- Elizabeth Corn, która wielbi wszystko co słodkie i piękne, właśnie korzysta ze strony dla ludzi chcących poznać innych hobbystów... Czy ty nie jesteś na to za bardzo nieśmiała ? Przecież tam są video rozmowy! - Dziewczyna uśmiechnęła się w moją stronę chytrze. Przesadzała lekko. Co to niby miało znaczyć ?!
- Ech... - westchnęłam głośno po czym spojrzałam się wymownie na przyjaciółkę. - Emily mnie skusiła, abym weszła na tą stronę, bo można czasami nawet spotkać jakichś kpop'owców, więc weszłam. Nawet zaczęłąm pisać z taką dziewczyną z Polski. - Uśmiechnęłam się do niej. Ta spojrzała się na mnie porozumiewawczo. - Wiesz, nadal mam mój polski numer, więc jej podałam na którymś z jej postów. - Odwróciłam się w stronę ekranu laptopa, od razu jak usłyszałam piknięcie oznaczające nowy komentarz.
- Ale czy to na pewno bezpieczne tak podawać numer ? Przecież ty jej ani nie widziałaś, ani nie wiesz czy ktoś inny przypadkiem do Ciebie nie zadzwoni... Powinnaś się bardziej zastanawiać jak coś robisz! - Ja tylko machnęłam jej ręką na odczepnego i zaczęłam czytać komentarz od Kamili. Podała tam swój numer. Natychmiast się ucieszyłam i wyłączyłam radio, którego słuchałyśmy i włączyłam "Fantastic baby". Lily udzieliła się moja radość. Zaczęłyśmy skakać po pokoju i śpiewać. Ja nie umiałam śpiewać w porównaniu do przyjaciółki. Jedyne co mogłam robić, aby słuchaczom nie pękły bębenki, to śpiewać kiedy ona.
- Faaaa - Lily zacięła się śpiewając w momencie kiedy z mojego telefonu zaczęła dochodzić melodia. Odwróciłam się w jego stronę i powiedziałam do Lily nawet na nią nie patrząc:
- To na pewno dzwoni Kamila. - Zaczęłam iść w stronę łóżka, gdzie teraz leżała moja komórka. Zatrzymałam się na chwilę i uśmiechnęłam się w stronę Lily, potem podniosłam telefon i spojrzałam na numer. Nie był polski. Zaczynał się zupełnie inaczej. Spojrzałam z niepokojem w oczach na Lily, po czym odebrałam.
- Tak ? Kto przy telefonie ?
- Dobry wieczór - Odezwał się męski głos. Był mi dość znany, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd. I jeszcze ten wieczór... było dopiero południe. - Przepraszam, że dzwonię tak nagle i się nie przedstawiam, ale zauważyłem razem z przyjaciółmi twój numer, więc postanowiłem zadzwonić. Zapewne mnie znasz, jak korzystasz z tej strony. - Najwidoczniej się cieszył, bo miał radosny ton głosu, nagle zaczął się śmiać!
- Kim ty jesteś ? Musisz być strasznie pewną siebie osobą, skoro sądzisz, że ktoś Cię rozpozna po głosie. - Lily mruknęła coś do mnie, a ja tylko prychnęłam.
Najwyraźniej był to Koreańczyk, słysząc jego angielski, może to była jakaś gwiazda skoro mówi, że powinnam ją znać...
- Nie, przepraszam za to ! Nie jestem taki, po prostu tak sobie pomyślałem. - Ten głos nie dawał mi spokoju. Był taki spokojny, delikatny... słodki. - Jestem Taemin z Shinee. - Zamarłam. Wiedziałam, że skądś znam ten głos. Telefon spadł mi na ziemię...
No i to na razie na tyle ^^ Wiem, że mało jak na razie tego ogółu i wg, ale późniejsze rozdziały powinny być lepsze ;> Wiem, że piszę okropnie i przepraszam za wszelakie błędy!
Enjoy! :)
-Blond włosa dziewczyna siedziała przed laptopem. Słuchawki miała narzucone na szyję, a jaj bluzka była brudna! - Lily zaczęła się śmiać, a ja odwróciłam się w jej stronę. Gdyby wzrok mógł zabijać, brunetka właśnie byłaby martwa, ponieważ nagle przestała się śmiać.
- Eli, na jakiej siedzisz stronie ? - Zapytała się wstając i idąc w moją stronę,
- Nie nazywaj mnie tak! Wiesz, że ja tego nie lubię! - Skarciłam ją, a ta pomachała mi ręką na przeprosiny. - Ech... Kpopnights, a czemu pytasz ? - Popatrzyłam na nią pytająco. Właśnie wtedy do uszu wleciała mi moja ulubiona piosenka. Nawet dłużej się nie zastanawiając odłączyłam słuchawki od laptopa i pogłośniłam muzykę. Lily tylko się uśmiechnęła i przysunęła krzesło obok mnie, aby potem na nim usiąść.
- Elizabeth Corn, która wielbi wszystko co słodkie i piękne, właśnie korzysta ze strony dla ludzi chcących poznać innych hobbystów... Czy ty nie jesteś na to za bardzo nieśmiała ? Przecież tam są video rozmowy! - Dziewczyna uśmiechnęła się w moją stronę chytrze. Przesadzała lekko. Co to niby miało znaczyć ?!
- Ech... - westchnęłam głośno po czym spojrzałam się wymownie na przyjaciółkę. - Emily mnie skusiła, abym weszła na tą stronę, bo można czasami nawet spotkać jakichś kpop'owców, więc weszłam. Nawet zaczęłąm pisać z taką dziewczyną z Polski. - Uśmiechnęłam się do niej. Ta spojrzała się na mnie porozumiewawczo. - Wiesz, nadal mam mój polski numer, więc jej podałam na którymś z jej postów. - Odwróciłam się w stronę ekranu laptopa, od razu jak usłyszałam piknięcie oznaczające nowy komentarz.
- Ale czy to na pewno bezpieczne tak podawać numer ? Przecież ty jej ani nie widziałaś, ani nie wiesz czy ktoś inny przypadkiem do Ciebie nie zadzwoni... Powinnaś się bardziej zastanawiać jak coś robisz! - Ja tylko machnęłam jej ręką na odczepnego i zaczęłam czytać komentarz od Kamili. Podała tam swój numer. Natychmiast się ucieszyłam i wyłączyłam radio, którego słuchałyśmy i włączyłam "Fantastic baby". Lily udzieliła się moja radość. Zaczęłyśmy skakać po pokoju i śpiewać. Ja nie umiałam śpiewać w porównaniu do przyjaciółki. Jedyne co mogłam robić, aby słuchaczom nie pękły bębenki, to śpiewać kiedy ona.
- Faaaa - Lily zacięła się śpiewając w momencie kiedy z mojego telefonu zaczęła dochodzić melodia. Odwróciłam się w jego stronę i powiedziałam do Lily nawet na nią nie patrząc:
- To na pewno dzwoni Kamila. - Zaczęłam iść w stronę łóżka, gdzie teraz leżała moja komórka. Zatrzymałam się na chwilę i uśmiechnęłam się w stronę Lily, potem podniosłam telefon i spojrzałam na numer. Nie był polski. Zaczynał się zupełnie inaczej. Spojrzałam z niepokojem w oczach na Lily, po czym odebrałam.
- Tak ? Kto przy telefonie ?
- Dobry wieczór - Odezwał się męski głos. Był mi dość znany, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd. I jeszcze ten wieczór... było dopiero południe. - Przepraszam, że dzwonię tak nagle i się nie przedstawiam, ale zauważyłem razem z przyjaciółmi twój numer, więc postanowiłem zadzwonić. Zapewne mnie znasz, jak korzystasz z tej strony. - Najwidoczniej się cieszył, bo miał radosny ton głosu, nagle zaczął się śmiać!
- Kim ty jesteś ? Musisz być strasznie pewną siebie osobą, skoro sądzisz, że ktoś Cię rozpozna po głosie. - Lily mruknęła coś do mnie, a ja tylko prychnęłam.
Najwyraźniej był to Koreańczyk, słysząc jego angielski, może to była jakaś gwiazda skoro mówi, że powinnam ją znać...
- Nie, przepraszam za to ! Nie jestem taki, po prostu tak sobie pomyślałem. - Ten głos nie dawał mi spokoju. Był taki spokojny, delikatny... słodki. - Jestem Taemin z Shinee. - Zamarłam. Wiedziałam, że skądś znam ten głos. Telefon spadł mi na ziemię...
No i to na razie na tyle ^^ Wiem, że mało jak na razie tego ogółu i wg, ale późniejsze rozdziały powinny być lepsze ;> Wiem, że piszę okropnie i przepraszam za wszelakie błędy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)